Druga część "Pasji" w kinach. Znamy datę premiery
Część pierwsza ukaże się 6 maja 2027 r., a część druga 25 maja 2028 r.
Studia produkcyjne ogłosiły również, że zdjęcia zakończyły się przed terminem po 134 dniach kręcenia w Rzymie, Bari, Ginosie, Craco, Brindisi i Materze we Włoszech.
"Film o niezwykłej ambicji"
"Mel jest prawdziwym wizjonerem z artystycznym wyczuciem skali i instynktem gawędziarza w zakresie prawdy emocjonalnej" – powiedział Adam Fogelson, prezes Lionsgate Motion Picture Group, w komunikacie prasowym z 21 maja. "Każdy obraz, który widzieliśmy z planu, wygląda jak ożywiony arcydzieło malarskie. Niewielu reżyserów potrafi tworzyć tak epickie widowiska, a jednocześnie zapewnić taką głębię i przekonanie. Mel stworzył film o niezwykłej ambicji, na który widzowie na całym świecie czekali od ponad 20 lat".
"The Resurrection of the Christ" to kontynuacja słynnego filmu Gibsona "Pasja", w którym w roli Jezusa wystąpił Jim Caviezel.
Chociaż wielu wierzyło, że Caviezel ponownie wcieli się w rolę Jezusa, twórcy filmu postanowili jednak wybrać zupełnie nową obsadę. W rolę Jezusa wcieli się fiński aktor Jaakko Ohtonen, kubańska aktorka Mariela Garriga zagra Marię Magdalenę, Kasia Smutniak – Najświętszą Maryję Pannę, a włoski aktor Pier Luigi Pasino – Szymona Piotra.
Wydany w 2004 roku film "Pasja" w żywy sposób przedstawia ostatnie godziny życia Jezusa, od jego aresztowania w Ogrodzie Getsemani aż po ukrzyżowanie.
Jan Paweł II chwalił dzieło Mela Gibsona
Film od momentu premiery budzi kontrowersje. Drastyczne sceny biczowania i ukrzyżowania Chrystusa wywołały burzliwą dyskusję; niektórzy krytycy uznali je za zbyt brutalne, podczas gdy inni chwalili film za historyczną autentyczność i realistyczne oddanie cierpienia Chrystusa.
W styczniu 2004 roku Joaquín Navarro-Valls, ówczesny dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, zauważył, że papież Jan Paweł II obejrzał film i ocenił go pozytywnie, opisując go jako "filmową opowieść o historycznym fakcie męki Jezusa Chrystusa zgodnie z relacjami ewangelicznymi".
Pomimo kontrowersji związanych z filmem, przyniósł on 370 milionów dolarów zysku w kraju, a wielu uważa, że w Hollywood otworzył on drzwi dla mediów opartych na wierze.